14 lipca 2015

Chwila oddechu

Cześć!
Ostatnio prawie nie mam czasu na nic. Zmęczona jestem prawie cały czas, prawie każda noc połowicznie nieprzespana. Dlaczego? Otóż... 30 czerwca bieżącego roku nareszcie powitaliśmy z narzeczonym nasze maleństwo! Dzisiaj już to maleństwo ma dwa tygodnie. Jak ten czas leci! A pamiętam jakby to było przed chwilą jak pierwszy raz usłyszałam jej płacz. Było ciężko, ale daliśmy radę. Amelia rośnie jak na drożdżach,  wiecznie przy piersi by była :) Macierzyństwo to cudowny etap życia.

Przed momentem miałam chwilę oddechu.. I na tym się chyba skończy, bo już malutka daje znać z łóżeczka o sobie. Później do was wrócę!


28 czerwca 2015

Nieznośne oczekiwanie

Cześć wszystkim! Ostatnio rzadko tu bywam, wiem. Od około 2 tygodni siedzę jak na szpilkach, a końca nadal nie widać. Jutro mam wizytę u lekarza i okaże się, kiedy Amelia będzie chciała z nami być. Mam nadzieję, że już niedługo. Wystawia chyba na próbę moją cierpliwość, tak samo jak narzeczonego. Ale dzielnie dajemy radę :)

Jutro zaczynamy malować pokój dziecka. Wiem, powiecie zapewne " dopiero teraz ?! " albo " co tak późno ?! ". Dopiero teraz mamy czas, pewne sprawy miały niestety bardziej pilny charakter.. Ale ważne, że w końcu mamy chwilę wytchnienia i możemy wziąć się za kończenie pokoju małej. A jaki kolor ? Może za kilka dni zdradzę tą tajemnicę! Ale myślę, że wyjdzie pięknie.

9 czerwca 2015

Słonecznie

Chociaż boli kręgosłup, to musiałam załatwić parę spraw na mieście. Zajrzałam na chwilę na pocztę, do biblioteki. Odwiedziłam też dwa sklepy z ciuchami, ale tyle ludu, że nie dało się nic zobaczyć! Przepychali się łokciami jak w jakiejś dziczy, yhh.. Nienawidzę czegoś takiego. A w związku z tym, nie udało mi się niczego kupić.. Uroki second handów. Odwiedziłam jeszcze Pepco i sklepik obok w poszukiwaniu jakiś fajnych pudełek, żeby pochować kosmetyki dla dziecka i różne pierdułki do pokoju maleństwa. To zdecydowanie poprawiło mi humor po przygodach z ciuchami. :)

Gdy wróciłam do domu to zdążyłam skorzystać z ostatnich chwil promieni słonecznych na moim balkonie i postanowiłam trochę opalić nogi. To chyba najtrudniejsze partie mojego ciała, których słońce ładnie za brązowić nie chce! Ale pomału, stopniowo i w końcu się uda! :)



8 czerwca 2015

Truskawki

Cześć! Nie wiem jak u Was, ale u mnie nie ma poranka bez truskawek. O matko, jak ja je uwielbiam! Oczywiście zjadłam je w 5 minut, ale zdjęcie zdążyłam zrobić, hehe. Bo w ciąży trzeba sobie dogadzać. :)

Ostatnio znowu była cisza w postach, ale to ze względu na termin już zbliżającego się porodu. Za ok 2 tygodnie mała prawdopodobnie przyjdzie na świat, a kolejny rozgardiasz mam w ciuszkach! Co chwila ktoś z rodziny chce dać od siebie, że powoli nie mam gdzie to pochować! A to kolejne śpiochy, a to zabawki czy kocyki. Jedno dziecko, a ubranek tyle, że poezja! Ale przynajmniej nie muszę się martwić, że będzie ich za mało, będę miała w co maleństwo stroić. :)

pycha!

1 czerwca 2015

Let's go to the cinema

Cześć! Pomimo choroby (ach ten katar!) to wczorajszy dzień tym razem nie spędziłam pod kołdrą z chusteczkami. Mój narzeczony postanowił zabrać mnie do multikina w Atrium w Koszalinie wraz ze znajomymi. Wybraliśmy Mad Max : Na Drodze Gniewu 2D. Film całkiem niezły, a świr na gitarze najlepszy! Nie czułam się zawiedziona repertuarem, a nawet polecam. Troszkę psychiczny, ale daje rade, heh. I jak zwykle musiałam coś zjeść przed seansem - wrap z frytkami i colą ;)




30 maja 2015

Przerwa

Chciałabym Was przeprosić, za tak długą przerwę w postach. Ostatnio nie miałam głowy do tego. Niestety ból kręgosłupa nie pozwala mi siedzieć przed laptopem dłużej niż 20-30 minut.. Niedługo rozwiązanie, a w związku z tym kolejne zmartwienia i coraz większy stres przed porodem. A w dodatku już 2 dzień walczę z chorobą - przeziębienie wykańcza, heh.

Moja nieobecność jest też w większym stopniu spowodowana tym, że nie wiem o czym pisać! Jak spędziłam dzień? Recenzje kosmetyków? Stroje dnia? A może o ciąży i jak ja spostrzegam siebie, jako przyszłą młodą matkę? Nie chce pisać tak byle o czym. To nie jest zbyt wtedy interesujące :)

Także trzymajcie kciuki za moją wenę twórczą i żebym jak najszybciej wyzdrowiała. I Panie, niech ta pogoda się ustabilizuje, chcę słońce! :)

o tak, marzy mi się słońce i plaża! <3
 A tymczasem do następnego !

2 maja 2015

Naturalnie

Cześć Wam!

Dzisiaj przyszłam do Was z odrobinę naturalnym wątkiem, a chodzi to u pielęgnacje. Ja, jak to ja uwielbiam bawić się i eksperymentować w domowych sposobach na naturalną pielęgnację ciała. Jakieś 2 lata temu przez ponad miesiąc dzień w dzień na noc stosowałam olejek rycynowy na rzęsy i brwi. W jaki sposób? Bardzo prosty i przez każdego znany - szczoteczka po zużytym tuszu ( oczywiście czysta bez jego pozostałości! ). Nakładamy niewielką ilość na rzęsy i brwi i kładziemy się spać. Ważne żeby nie przesadzić z ilością, bo mogą podrażnić oczy! Maleńka ilość wystarczy, żeby zadziałało. A efekt ? Dłuższe, ciemniejsze i mocniejsze rzęsy i brwi! Olejek kosztuje grosze, a daje świetne rezultaty. Tym razem mam zamiar go stosować przez ok. 2 miesiące, do porodu. Dłużej i tak nie potrzebuje :)



Drugi przepis to peeling kawowy. Również tak samo prosty, wystarczy fusy po kawie, odrobina żelu pod prysznic lub oliwki do masażu ( np. Ziaja ) i ja dla lepszego złuszczania dodaje cukier. I jak każdy inny peeling aplikuje go na całe ciało oprócz twarzy i spłukuje. Fakt, trochę brudzi wannę! Ale co się nie robi dla urody ;) A peeling stosuje 1-2 razy w tygodniu. Zależy od nastroju, heh.



Na dziś to tyle. A jakie są wasze sposoby na naturalną pielęgnację? ;)